Odkrywaj codziennie,
od poniedziałku
do piątku:

    1—SKARBY MATKI NATURY: o najzdrowszych pokarmach, jakimi Natura obdarowała człowieka . . .

    2—SEKRETY NAJZDROWSZYCH LUDZI NA ZIEMI: o tym dlaczego ludzie w niektórych krajach nie cierpią z powodu chorób popularnych w Polsce . . .

    3—EPOKOWE ODKRYCIA MEDYCZNE: o potwierdzonych odkryciach geniuszy medycyny i terapii naturalnych, które niosą wybawienie od bolączek XXI wieku . . .

 

jeśli szukasz naturalnych metod na zdrowie – to zapis na Dziennik Mapy Zdrowia może być najlepszą rzeczą pod Słońcem, jaka Cię w życiu spotkała.

Nazywam się Łukasz D. King i można stwierdzić, że urodziłem się dwa razy.

Po raz pierwszy kiedy przyszedłem na świat.  Po raz drugi kiedy uwolniłem się od bolączek, jakie rujnowały moje życie.

Na przykład, był okres, gdy prawie całe dnie nie mogłem oddychać nosem – miałem tak paskudną infekcję zatok.  Koszmar.  Samo to wykluczyło mnie z życia towarzyskiego, a nie był to jedyny problem, jaki mnie męczył.

Cierpiałem na zespół chronicznego zmęczenia.  Południe (nie wieczór) to był mój ulubiony czas na sen.  Czy muszę mówić, jak bardzo odbijało się to na mojej pracy zawodowej?

Owacje na stojąco dla Dziennika!

„Super, że są tacy ludzie, jak Ty, którym nie jest obojętne zdrowie innych.

„Twój Dziennik jest niezwykły. Drukuję i wpinam wszystkie wydania do segregatora, potem czytam je po parę razy. Nie wyobrażam sobie porannej kawy bez Twojego towarzystwa poprzez Dziennik.”

~ Niuta Wiatrowska

* * *

~Ewa

* * *

„Jestem zamurowana tymi artykułami! Zacznę wdrażać na pewno i rozpowszechniać wokół znajomych i przyjaciół. Naturalne, proste i skuteczne :-) Bardzo wyczekuję, z niecierpliwoscią wręcz:-) nowinek i każdej nowej informacji od Pana”

~Małgorzata

Cierpiałem na nadciśnienie tętnicze.  Już te dwa słowa nie brzmią zachęcająco . . . ale po gruntownym badaniu lekarz dodał jeszcze: złośliwe.  Czyli razem mamy: złośliwe nadciśnienie tętnicze.

Nie zrozum mnie źle.  Nie piszę o tym dlatego, byś mi współczuł.  Nie ma takiej potrzeby – moja skromna historia ma bowiem szczęśliwe zakończenie.

Dziś jestem szczęśliwy i właściwie super zdrowy, biorąc pod uwagę przeszłość.  Triumf nad swoimi bolączkami zdobyłem samodzielnie.  Bez udziału terapii konwencjonalnych.  Tylko z pomocą tego, co podarowała mi Natura.

Dziś nie biorę leków, mam prawie idealne ciśnienie, pracuję po 10 godzin dziennie, wstaję o 4.00, kładę się spać ok. 23.30, śpię maks. po 4,5 godziny, mam mnóstwo energii, którą pożytkuje poprzez nową pasję – bieganie.

Na przestrzeni kilku lat zgromadziłem mnóstwo fascynujących tajemnic zdrowia, które zweryfikował mój organizm.  Teraz piszę o tym w Dzienniku Mapy Zdrowia.

Jeśli chciałbyś dostawać krótkie reportaże z moich doświadczeń, mojej praktyki, moich małych, ale interesujących odkryć – wpisz niżej swój adres e-mail:

„Zapisując się na Dziennik, zgadzam się otrzymywać na skrzynkę e-mail codzienne wiadomości o doskonaleniu zdrowia od Łukasza D. Kinga oraz oferty promocyjne.”

Z nadesłanych recenzji:

~Pilecka Małgorzata

* * *

Niektóre z moich znalezisk są tak proste, że aż trudno uwierzyć, jak ulepszają życie.  Kto wie, być może i dla Ciebie okażą się pomocne.

Czego możesz się spodziewać?

Na początek, aby poprawić zdrowie, trzeba przestać wierzyć w brednie, które je odbierają – jak na przykład . . .

  • Głębokie oddychanie dotlenia organizm i dodaje zdrowia, prawda?  BREDNIE!  Obalono tę teorię już w 1952 roku w Rosji.
  • Należy unikać soli, prawda?  BREDNIE!  Łzy, pot, wszelkie wydzieliny – wszystko jest słone, ponieważ sól to podstawowy element ludzkiego ustroju.  Trik polega na tym, aby jeść właściwą sól.
  • Sport jest dobry dla zdrowia, prawda?  BREDNIE!  Na sport trzeba się odpowiednio „zaprawić” – inaczej rujnuje zdrowie. (Pomyśl o karetkach pogotowia tam, gdzie organizują zbiorowe maratony.)

Są to tylko przykłady mitów, które obeszły już cały świat.  Mitów, które dawno temu obaliła nauka!  Więc dlaczego nic o nich nie wiesz?

…Bo dobre wieści
podróżują powoli!

I niniejszy Dziennik Mapy Zdrowia przyspiesza ich podróż do Ciebie, prosto na Twoją skrzynkę e-mail.  Odkrywasz sekrety, które kieeedyś w przyszłości będą służyły ludziom w doskonaleniu ich zdrowia.

Lecz jak mówiłem, Ty nie musisz czekać, możesz zacząć już dziś.  Po prostu zapisz się na Dziennik Mapy Zdrowia:

„Zapisując się na Dziennik, zgadzam się otrzymywać na skrzynkę e-mail codzienne wiadomości o doskonaleniu zdrowia od Łukasza D. Kinga oraz oferty promocyjne.”

„Takie myślenie prezentują ludzie bliscy oświecenia”

„Panie Łukaszu.

„Z przyjemnością to piszę - Pana Dziennik jest dla mnie źródłem sporej i ważniej wiedzy, choć jestem z 53 roku i powinienem sam ją posiadać :)

„Napisane z dużą kulturą słowa, oraz osobistą. W dobrym stylu i poczuciem humoru. Ma Pan talent literacki i wiedzę.

„O pierwszym mogę coś powiedzieć, jako że jestem scenarzystą filmowym i pisarzem.

„Zaskoczył mnie Pan też pozytywnie mini-esejem o szczęściu. Takie myślenie prezentują ludzie bliscy oświecenia – albo nabył je Pan z lektur, albo z praktyki, albo jest to Pana dar. Gratuluję.”

~Dominik W. Rettinger,
Reżyser, scenarzysta. Absolwent
Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego

 

„Pisane prosto i miło i z humorem”

„Szanowny Panie Łukaszu !

„Z wielką przyjemnością czytam Pana artykuły , a do tego ten zwyczajny i miły lekko z humorem sposób redagowania Dziennika wzbudza moją sympatię i bliskość w stosunku do pańskiej osoby. Serdecznie dziękuję z dobre rady o zdrowiu, które w większości staram się wprowadzać w moje życie.”

~Elżbieta Marczyk
 

„Łukaszu, jesteś potrzebny jak powietrze; tak trzymaj. Czekamy na więcej wydań Dziennika.”

~Czytelnicy Piotr i Wiesia
 

„Nie wyobrażam sobie dnia bez Dziennika”

„Nie wyobrażam sobie dnia bez lektury tego Dziennika.

„Wyczekuję każdego dnia na cenne wskazówki dotyczące zdrowia, a wiadomościami dzielę się z moją rodzinką... i nie tylko.

„Liczę na dalszą, codzienną pocztę!”

~Joanna Sikora
 

„Dowiedziałam się rzeczy, o których nawet lekarze nie mówią”

„Cenię Dziennik po pierwsze za to ze JEST.

„Po drugie za to, że jest pisany gawędziarsko i bez żargonu medycznego.

„Po trzecie za to, że dowiaduję się dzięki niemu o wielu ciekawych rzeczach o których nie mówią nawet lekarze. Czytając dopiero cłowiek zdaje sobie sprawę jak w większości przypadków jest manipulowany i nieświadomy.”

~Teresa Kubicka
 

„DZIENNIK JEST DLA MNIE INSPIRACJĄ”

„NIEWIELE JEST MAILI W MOJEJ SKRZYNCE, KTÓRE CZYTAM SYSTEMATYCZNIE OD POCZĄTKU DO KOŃCA TAK JAK DZIENNIK ŁUKASZA.

„ZNAJDUJĘ TU MĄDROŚĆ, KTÓRA PRZEMAWIA DO MNIE BARDZIEJ NIŻ ZAŁOŻENIA MEDYCYNY KONWENCJONALNEJ, W KTÓRE PO BOGATYCH OSOBISTYCH DOŚWIADCZENIACH CHOROBOWO-ZDROWOTNYCH PRZESTAŁAM WIERZYĆ.

„POSZUKUJĘ SWOICH WŁASNYCH METOD NA UTRZYMANIE ZDROWIA I URODY I DZIENNIK JEST DLA MNIE INSPIRACJĄ.”

~Dorota Wierzbowska
 

„Skarb”

„Panie Lukaszu

„Pański Dziennik bardzo wszechstronnie opisuje nasz najwiekszy skarb jaki mamy –Zdrowie.

„Z wielką chęcią go czytamy i polecamy innym.”

~Walter i Bożena Mazur, Kanada
 

„Dodaje sił”

„Jestem od niedawna czytelniczka Dziennika i jestem zachwycona.

„Tak proste i logiczne sposoby na polepszenie stanu zdrowia znajdujace sie w kilku zdaniach dodaja mi sil kazdego dnia.

„Z zaciekawieniem przegladam moja skrzynke mailowa nie mogac sie doczekac nowego tematu. Najlepsze w tym wszystkim jest, ze porady te naprawde dzialaja.”

~Kamila Wenta
 

„Zapisując się na Dziennik, zgadzam się otrzymywać na skrzynkę e-mail codzienne wiadomości o doskonaleniu zdrowia od Łukasza D. Kinga oraz oferty promocyjne.”

Przynajmniej pięć razy w tygodniu (od poniedziałku do piątku) spodziewaj się krótkiego telegramu ze złotą informacją o pielęgnowaniu zdrowia – 100% bezpłatnie.

Ludzie chwalą, chwalą sobie:

~Maria

* * *

Hmm . . . 100% bezpłatnie?  Dlaczego miałbym pisać o swoim doświadczeniu w odzyskiwaniu zdrowia kompletnie za darmo!?  Czy jest tu jakiś haczyk?

Dobrze węszysz – jest haczyk.  Każde wydanie Dziennika zawiera mniej więcej 15-25 akapitów z drogocenną wiedzą do zastosowania od zaraz.  I tylko w jednym z nich, w ostatnim, polecam produkt, który warto mieć w domu, aby regularnie podnosić komfort życia.

Oczywiście, nie musisz w niego klikać, nie musisz nic kupować – no chyba że zechcesz!  Taki jest mój warunek.  Jeśli akceptujesz, witaj na pokładzie.

Pozwól, że zostawię Cię z pewną myślą: najlepiej uczyć się na własnych błędach. Ale najbezpieczniej i najszybciej – na cudzych.  Wybór należy do Ciebie.  Jeśli jesteś ze mną, wpisz swój adres e-mail w poniższym polu:

„Zapisując się na Dziennik, zgadzam się otrzymywać na skrzynkę e-mail codzienne wiadomości o doskonaleniu zdrowia od Łukasza D. Kinga oraz oferty promocyjne.”



Łukasz D. King,
reporter Mapy Zdrowia

PS.  Zapisz się teraz, póki Dziennik jest jeszcze bezpłatny.  Nie mogę obiecać, że tak będzie zawsze.

PPS.  Jeśli w pewnym momencie stwierdzisz, że nie chcesz już dostawać Dziennika, to wystarczy, że klikniesz słowo Rezygnacja, a prysnę z Twojego życia jak bańka mydlana.

„Zapisując się na Dziennik, zgadzam się otrzymywać na skrzynkę e-mail codzienne wiadomości o doskonaleniu zdrowia od Łukasza D. Kinga oraz oferty promocyjne.”

Ten Dziennik czyta już kawałek świata…
więc może jednak warto się zapisać?

 

„Więcej takich ludzi”

„Dziękuję za cenne porady. W dobie kryzysu służby zdrowia i braku w wielu przypadkach możliwości skorzystania z usług specjalistów alternatywą staje się medycyna naturalna.

„Musimy się jej uczyć od poczatku, studiowac i odkrywac tajniki cudów natury.

„Oby więcej takich osób jak Pan Panie Łukaszu.”

~Sonia

„Motywacyjny kopniaczek”

„Każdy Dziennik to taki motywacyjny kopniaczek do działania...

„Świetna sprawa dla tych ze słomianym zapłonem.

„Każde wydanie dyskretnie, ale rzeczowo przypomina, żeby dzień upłynął w miarę zdrowo. Doceniam i polecam, gdzie się da!.”

~Ania Broniewicz

„nie zdarzyło się jeszcze, żeby któryś artykuł mnie nie zainteresował”

„SZANOWNY, DROGI PANIE ŁUKASZU! O żadnym "zakończeniu żywota" Pańskiego DZIENNIKA ZDROWIA nie tylko nie ma mowy, ale nie pozwalam Panu nawet myśleć.

Codziennie, gdy otwieram swoją pocztę mailową, jeszcze przed usuwaniem niepożądanej korespondencji, z wielką ciekawością zaglądam do Pańskiego Dziennika, a jakiż to będzie dziś temat.

Powiem szczerze: nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby któryś artykuł mnie nie zainteresował.

- wszystko u Pana jest wyważone

- objętościowo: ani za długi, ani za krótki - w sam raz

- nie ma żadnego wodolejstwa, każde słowo jest ważne

- w krótkim, kilkuminutowym czasie czytania, człowiek dowiaduje się o najistotniejszych sprawach i problemach swego zdrowia i jak im zaradzić

- ma Pan wyjątkowy talent przekonywania swojego czytelnika w tak przecież skondensowany treściowo sposób

- są to wiadomości także dla ludzi bardzo czasowo zajętych (jak ja), dla których chwila przeczytania nie jest żadną stratą, a wzbogaca o cenne dla każdego wiadomości o naszym zdrowiu

- no i najistotniejszą rzeczą jest to, że wszystkie Pańskie rady są związane z NATURALNYMI środkami ratowania swojego zdrowia i możliwe do realizacji przez każdego, w warunkach domowych

- nie obojętny dla czytelnika jest także styl tych Pana artykułów i sympatyczne, swoiste słownictwo, co także zachęca do czytania

Dodam jeszcze, że drukuję sobie każdy artykuł, składam je, z czego powstaje ciekawa książeczka, do której, na wypadek zdrowotnej potrzeby, będzie można zawsze zaglądać. Życzyłbym Panu i sobie, aby ta książka była jak najgrubsza.

Myślę, że w swojej opinii jestem wyrazicielem, jesli nie wszystkich, to na pewno znacznej większości Czytelników "Dziennika", bo na prawdę Pan na to zasługuje.”

~Waldemar Pawłowski z Łodzi

„Najdoskonalszy jest artykuł (…)”

„Pilnie czytam wszystkie odcinki DZIENNIKA MAPY ZDROWIA i staram się je stosować, porady są wg mnie jak najbardziej potrzebne, nie zawsze jednak łatwe do zastosowania w życiu. Są godne polecenia i przekazuję je moim znajomym.

„Najdoskonalszy jest artykuł pt. W POGONI ZA SZCZĘŚCIEM, który powinni przeczytać wszyscy POLACY a szczególnie OPOZYCJA i WSZYSCY NIEZADOWOLENI Z ŻYCIA.”

~Ewa