Wszystko Co Musisz
Wiedzieć o Miodzie!


#1. Przede wszystkim miód to…

no właśnie. Wszyscy go dobrze znamy, wiemy, jak smakuje, ale jakby przyszło komuś wytłumaczyć, to pojawia się kłopot.

Miód to słodki, lepki płyn produkowany przez pszczoły miodne. Występuje w postaci płynnej oraz tzw. krupca – kiedy już zgęstnieje i skrystalizuje się.

Jego zapach, kolor i smak zależy od rodzaju kwiatów, które pszczoły zapylały. 

Jedna łyżeczka stołowa miodu (czyli ok. 21 gramów zawiera ok. 64 kcal, 17 gramów cukru, w tym fruktozę i glukozę. Nie ma w sobie błonnika, tłuszczu ani białka. 

Zawiera śladowe ilości witamin i składników odżywczych, ale musiałbyś zjeść naprawdę dużo miodu, aby zaspokoić swoje dzienne zapotrzebowanie na witaminy.

Całe szczęście, że aby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na błonnik nie musisz jeść tony produktów. W zupełności wystarczy jedna miarka tych ziarenek wsypana do szklanki wody. Możesz do tej mikstury dodać odrobinę miodu :)

#2. Wysokiej jakości miód
jest bogaty w antyoksydanty

Co prawda nie zawiera wielu witamin, za to mnóstwo cukru, ale słusznie jest uważany za lekarstwo.

Wysokiej jakości miód zawiera mnóstwo ważnych dla zdrowia antyoksydantów, min. fenole, flawonoidy i kwasy organiczne. 

Naukowcy wierzą, że miód jest naprawdę zdrowy i skuteczny dzięki takiemu połączeniu antyoksydantów. Badania wykazały, że miód gryczany, spożywany regularnie, pomaga znacząco zwiększyć ilość antyoksydantów we krwi.  

Antyoksydanty znajdujące się w miodzie łączy się ze zmniejszeniem ryzyka zawału serca, udaru oraz niektórych typów nowotworów.

Ich duża zawartość pomaga również dbać o zdrowie oczu i wyraźne widzenie. 

#3. Miód poprawia odporność
…ale nie dodawaj go do herbaty

Badania prowadzone przez polskich naukowców wykazały, że osoby, które codziennie zjadały 40 gramów miodu (czyli ok. 2 łyżeczki), są bardziej odporne, rzadziej chorują, a jeśli zdarzy się infekcja, przebiega łagodniej i szybciej. 

Niestety, największym błędem, jaki możesz popełnić, jest dodanie miodu do gorącej lub ciepłej herbaty lub kawy. Okazuje się, że każdy miód, który trafia do napoju o temperaturze powyżej 40 stopni, zupełnie traci swoje właściwości.

Dzieje się tak ze względu na denaturację, czyli ścięcie wiązań w białkach zawartych w miodzie. Wychodzi na to, że jeśli dodajesz miód do kawy lub herbaty, otrzymujesz jedynie cukier oraz trochę soli mineralnych.

Znacznie lepszym pomysłem jest dodanie łyżeczki miodu do letniej lub chłodnej wody. Wymieszaj, zostaw na całą noc, a wypij dopiero rano.

To prawdziwa zdrowotna petarda. Zwłaszcza jeśli dorzucisz do niej ziarenka super mocy, które zawierają nie tylko najczystszy błonnik, ale też len, nasiona chia i całą masę zdrowia i energii.

#4. Lepszy skrystalizowany czy płynny?

Pamiętaj, że każdy polski miód powinien się w końcu skrystalizować. Wyjątkiem jest miód akacjowy, który może pozostać płynny nawet przez dwa lata. Najszybciej gęstnieje miód rzepakowy, już nawet jeden dzień po wyjęciu z ula.

Pojawiają się opinię, że jeśli miód jest skrystalizowany, zawiera substancje chemiczne, jest dodatkowo słodzony lub pochodzi z pryskanych pól. Nic z tych rzeczy. Krystalizacja to naturalny proces. 

Pamiętaj, że każda substancja chemiczna działa na pszczoły 30 razy mocniej niż na człowieka. Każdy ul jest „pilnowany” przez pszczoły strażniczki, które latają przy samym wylocie.

Ich zadanie jest bardzo proste: nie wolno im wpuścić do środka pszczół, które „przynoszą” ze sobą inny zapach. Wystarczy, że przelatywały nad opryskanym polem albo zapylały chemicznie spryskane kwiaty.

Jeśli „strażniczki” wyczują obcy, złowrogi zapach, żądlą i zabijają takie pszczoły, nie pozwalając im wlecieć do środka. 

Jeśli więc miód jest naturalny, jest w pełni bezpieczny nawet dla dzieci.

#5. Czy można kupić
zdrowy miód w sklepie?

To może być trudne. Pewnie zauważyłeś, że miody w sklepach są zazwyczaj płynne. Pszczelarze twierdzą, że dzieje się tak na skutek przegrzania (czyli miód został poddany temperaturze wyższej niż 40 stopni).

Taki miód jest praktycznie bezużyteczny i nigdy już nie zmieni konsystencji. 

Kupując miód w sklepie, zwracaj uwagę na jego konsystencję, i oczywiście dokładnie czytaj etykiety. Na wielu miodach jest napisane „wyprodukowane DLA Unii Europejskiej” lub „wyprodukowane głównie na terenie Unii Europejskiej". Co to znaczy? Nie wiadomo.

Być może słoik został wyprodukowany w Estonii, a miód przywieziony z Chin?

Znacznie bezpieczniej i pewniej jest kupować miód bezpośrednio u pszczelarza lub w specjalnych sklepach firmowych.

Na miodzie powinna być etykieta lub przynajmniej informacja, jaki to typ miodu, kto go wyprodukował i gdzie znajduje się gospodarstwo pszczelarskie. Każdy pszczelarz powinien posiadać specjalny numer weterynaryjny oraz być członkiem związku pszczelarskiego. 

#6. Miód na zranione
serce…i inne rany

Miód jest dobry nie tylko na zranione, ale też chore serce. Dzięki zawartości antyoksydantów zmniejsza ciśnienie krwi oraz pomaga zapobiegać chorobom serca.

Na inne rany serc też bywa przydatny. Jest słodki, więc łatwiej dzięki niemu zapomnieć o bolesnych rozterkach. Ale i to nie wszystko.

Okazuje się, że już w starożytnej Mezopotamii, Egipcie, Grecji i Rzymie oraz wielu innych kulturach, smarowano miodem rany. Wtedy robiono to intuicyjnie, teraz mamy badania, które potrafią to potwierdzić. 

Miód podczas kontaktu z zakażoną skórą ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, łagodzi ból, oczyszcza ranę, stymuluje ziarninowanie i gojenie ran.

Niektórzy twierdzą, że po ranach, na które zastosowano miód, nie występują blizny, lub że są one praktycznie niewidoczne. W tej kwestii nie ma jednak żadnych badań. Jedno jest pewne, miód na ranę nie zaszkodzi, a nawet może pomóc.